A A A powrót drukuj



Gdy przychodzi taki czas gdy nie wiadomo w co ręce włożyć docenia się każdą chwilę daną nam....
Nie wiem od czego zacząć, od tego, że wróciłam do pracy, od tego, że Zosia ma ponad rok, od tego, że myślałam, że już wszystko w moim życiu jest poukładane a tu jednak nie....

Zacznę chyba od tego, że czas ucieka, a ja na ponowne zorganizowanie się potrzebowałam duuużo czasu. Nie potrafiłam być idealną, żoną, matką, pracownikiem, kurą domową, myślałam, że nawet nie warto próbować.... Gdy nagle dziś usiadłam w fotelu i pomyślałam "w pracy... byłam, z dzieckiem... wybawiłam się, wyprzytulinowałam, angielski.... obecna, dom.... czysty... misja ukończona, uffffff" i pomyślałam o sobie, że warto popracować by z satysfakcją zasiąść i odsapnąć, że można tak wykorzystać dzień, każdą minutę wypełnić po brzegi brzegów. To nic, że mój dzień kończy się o 23-1 w nocy a zaczyna o 6 rano, to nic, że znowu nie mam siły zwlec się z łóżka. To wszystko razem wzięte daje mi kopa i utwierdza mnie w przekonaniu, ze dam radę!! Teraz dziękuje samej sobie, że potrafiłam zrezygnować z wielu rzeczy dla lepszego funkcjonowania i wartościowego wypełnienia minut :). Dla matek chyba każda minuta jest ważna, nie godzina, nie doba.... minuta, którą należy wycisnąć do cna by jej owoce były słodkie..... Jednym słowem przeorganizowanie dnia, wieczoru, nocy, uratowała moje zdrowie psychiczne :).

A Zofijka.... Zofijka to już panienka :) ma 8 zębów, loka na głowie, w głowie pełno pomysłów i siłę na ich realizację:). Ciągle się uśmiecha, tak jakby chciała podziękować za każdy dzień, pięknie mówi "mamo" tak jakby chciała najczulej powiedzieć, że mnie kocha, chwyta każda minutę, by uczyć się co raz to nowych rzeczy. I jest tak jak nikt inny w moim życiu...

Jej charakter co raz częściej daje o sobie znać.... stanowcze nie albo daj huczy, aż w domu.... Poranne stanie przy szafie i wybieranie bluzki to czasem wieczność, ale za to samodzielne jedzenie to radość :).

Zosia jest indywidualistką, na etapie "ja sama".... Nie muszę mówić, ile to czasem nerw kosztuje, zdrowia psychicznego bo chyba każda matka to wie :). i tak... Zosia sama wchodzi na fotel po czym na stół, Zosia sama wchodzi na schody, sama chce korzystać z widelca i sama też chce używać laptopa. Nie denerwuje mnie przy tym ani krztyny lecz zadziwia.... Jak z tak małego, nieporadnego, uzależnionego ode mnie "ludzia" stała się dziewczynką, która wie czego chce, komunikuje się ze mną słowami, pokazuje dobitnie swoje odczucia, emocje, staję się samodzielną, odrębną istotą. Tak bardzo cieszę się z jej dziwactw, przyzwyczajeń i staram się szanować je, choć niekiedy mam inne pomysły na zabawę, na ułożenie naszego dnia.

Tyle walczyłam o zerwanie z jej nałogiem cycowym... Pomyślałam "daje jej czas do stycznia", przed Świętami córka robi mi prezent .... rezygnuje z cyckowania. Tyle marudziłam o milionach pobudek.... Teraz.... odpukać, budzi się raz. Na nic zdały się książki, mądre programy o dzieciach :) kolejny raz moja córka "powiedziała", mamo ja jestem duża i wiem co robię, kolejny raz utarła mi nosa :) i to ona postanowiła, kiedy zrezygnować, kiedy spać w miarę normalnie. Więc ładujemy swoje akumulatory nocą, tak jak być powinno a w dzień buszujemy, ja w pracy a Zofijka z dziadkami. Tyle, że ja nadal nie wiem jakie ona ma baterie, chyba jakieś z kosmosu bo mimo, że lepiej śpi i przez to ja, to i tak z poziomem energii i pozytywnego nastawienia do świata ona mnie bije na głowę. Zofija to chodzący uśmiech i optymizm :). Widać, że jest szczęśliwym dzieckiem :). Więc osiągam swój cel.... moje dziecko ma szczęśliwe dzieciństwo. Oby tak dalej a ma dusza będzie spokojna.

Jestem z nas, z tego całego naszego wspólnego roku cholernie dumna.... tyle razem przeszłyśmy od dnia jej narodzin, dość ciężkich, do teraz....

Jestem jej wdzięczna za to, że zechciała zagościć w naszym życiu.


Dla mojego Kamyczka - Ja :*

Autor:Asia
 
Dodaj link do:www.facebook.comwww.wykop.plwww.dodajdo.com

KomentarzeKomentarze

Marta

2011-01-14 15:14

Cyt: "Teraz dziękuje samej sobie, że potrafiłam zrezygnować z wielu rzeczy dla lepszego funkcjonowania i wartościowego wypełnienia minut." Czyli zrezygnowania z przyjaciela! :-(
Asia

2011-01-14 12:22

:*:*:* jesteś cudowną matką i kochanką, żoną to nie wiem ;) :*:*
Kasia. X

2011-01-13 23:33

Dlaczego dosc ciezkich narodzin??
polecaj