A A A powrót drukuj

Zofia i Roksanka

Zofia i Roksanka

Zofia na Weselu Cioci

Zofia na Weselu Cioci

Czy ja kiedyś byłam Grzeczna ... Nieee

Czy ja kiedyś byłam Grzeczna ... Nieee


Życie internetowe przybliża ludzi którzy się nie znają, kogoś problemy nagle stają się naszymi i odwrotnie. Ciężko jest wrócić do życia towarzyskiego mając dziecko bo nagle wszyscy dookoła myślą że dziewczyna, która nosi na ręku dziecko rozmawia tylko o pieluchach, smoczkach, mleku czy porodzie. Dzięki pewnym listopadówkom (większość z nich na razie jest wirtualna a część szpitalna szczególnie taka jedna pani Marta szpitalna stała się bliska :) ) wiemy z mężem że żyjemy nie tylko dla dziecka, ale nadal też dla siebie samych i dla naszego związku. Te parę osób na czele z moim mężem i Martą przekonało mnie, że nie warto być matką wariatką zamkniętą w domu z dzieckiem wiszącym przy cycu. Dziecko przy cycu może wisieć wszędzie :D czy to w parku czy w kawiarni, sklepie, Zosi jest wszystko jedno byle mama była blisko. Uwielbiam nasze wspólne wyjścia do ludzi takich jak my... Czasem różni nas tylko to że my idziemy z Zosią a oni nie mają dzieci. Cieszy mnie to że nie wszyscy znajomi przekreślili nas z powodu dziecka. Jest mi wspaniale gdy mogę komuś pochwalić się o kolejnych wyczynach naszej małej istotki. A i pogadać o duperelkach i poplotkować i wyjść zza stery pieluch i być Aśka a nie matką, świetnie gdy nasi znajomi to umożliwiają.
A co u Zosi słychać?? Ten nasz mały rozbójnik pokazuje swój nie łatwy charakter z dnia na dzień potrafi więcej. Ostatnimi czasy udowadnia, że jest dobrze wychowanym dzieckiem, gdy wchodzimy do pokoju do dziadków Zosia zawsze puka do drzwi i czeka na słowo "proszę", mojej córce braku kultury nikt nie zarzuci :). Nauczyła się pluć i robi to przy każdej okazji, szczególnie gdy mama czegoś zabrania, w ten sposób okazuje swój sprzeciw tudzież mama ma plan podania czegoś innego do jedzonka niż mleko cycusiowe, wtedy plucie wychodzi koncertowo :). Któregoś dnia leżąc w łóżeczku Zosia zaskoczyła mnie i siebie swoimi przewrotami na brzuch aż się oglądała czy ja czasem jej nie pomagam w tym ale nie dumnie obróciła się na brzuch i z powrotem sama :). Pięknie wyciąga rączki gdy sobie upatrzy ofiarę do noszenia na ręku Księżniczki, to jest akurat przesłodkie i zarazem wzbudza w człowieku piękne uczucia dumy i wzruszenia naraz. Dumna babcia obwieszcza wszystkim jak to nauczyła wnuczkę robić "baran barn tryyyykkk" i tak się stukają głowami aż Zosia ma czerwone czoło :). I to nie koniec zabaw w które się bawimy, ulubioną zabawą Zosi jest chowanie się pod koc... i tak czeka pod tym kocem aż ktoś powie "a gdzie jest Zosia" wtedy z uśmiechem pełnogębowym wyłania się zadowolona i krzyczy "jeeee" :). Zaczynamy siedzieć pięknie oczywiście po 30 sekundach jest bam ale ile przy tym radości, Zosia rozwija także swoją mowę do pokrzykiwań ej, eeeee, auuuu,geee doszło buuubaaa, baaaa-baaaa, edzieee, dziś :). Gdy coś ją cieszy cieszy na całego, wtedy są piski, krzyki i śmiech w głos, gdy ma "zmartwienie" nie trudno odgadnąć. Najlepiej jednak wychodzi jej bałagan :) rzuca zabawkami, ściąga wszystko ze stołu i wtedy jest zabawa :). W naszym życiu nastał etap "chce stać" i tak chwieje się na tych nóżynach i skacze i buja się i wszystko robi byle, żeby mama nie posadziła. I jak się nie cieszyć z takich kroków milowych 5-miesięcznego dziecka?? Jak o tym nie krzyczeć światu i nie cieszyć się razem z nim?? Toż to sama radość w niewinnej otoczce aniołkowej Pięknie gdy jest się z kim cieszyć, ale tak prawdziwie cieszyć... i za to dziękuję :*
P.S. a Tobie Mężu dziękuję najbardziej, za to że zechciałeś stworzyć ze mną dom i teraz pilnujesz żeby dom był domem, miejscem gdzie wracam z przyjemnością i gdzie znajomi chcą wracać. kocham Was. Jesteście tym wszystkim czego pragnęłam.

Autor:Asia
 
Dodaj link do:www.facebook.comwww.wykop.plwww.dodajdo.com

KomentarzeKomentarze

Ola.

2010-05-13 22:25

Ja Cię uduszę jak nie napiszesz jakieś książki !
cudnie , cudnie , cudnie !
a Zosia do schrupania ;*
Marta_Mama_Patryka

2010-05-13 15:10

Nie tylko listopadówka ale i cesarkowa :P

anna 85:))

2010-05-10 17:52

ojoj jak pieknienie napisane a na koncu ach łezka sie w oczu zakreciła :)))
nasz mały wielki świat
:))
m_m_n

2010-05-10 11:05

piękne... to będzie dla Zosi wspaniała pamiątka czasów, których niestety nie będzie pamiętała. :)
Asiaczek

2010-05-10 10:03

Zosia zdolniacha :) po mamusi :)
Myszka1282

2010-05-10 09:00

Asiu jejciu jak ty pieknie piszesz po prostu bosko czyta sie twoje opowiesci:)Nasza zdolna wredna i szalona listopadówka:*
patis

2010-05-10 06:53

brawo za trafne uwagi!!!! niestety swiat a przede wszystkim ludzie postrzegaja mlode matki, jako "NUDA" na imprezie czy spotkaniu towarzyskim. czesto sie myla, co widac na naszym przykladzie :) ale powiem ci, ze czasem trzeba zerwac stare znajomosci, zeby nawiazac nowe jak np klub szalonych listopadowek :D hehehehe

no i napisze ci jeszcze, droga kolezanko, ze nie tylko widze przed toba kariere "dedektywa" ;P ale i pisarki :D pieknie piszesz/opisujesz/rozwazasz :)
korektorka:)

2010-05-09 23:15

listopadówkom :)
tigerek_m

2010-05-09 22:22

Asiu jak Ty pięknie piszesz. Rozczuliłam się
polecaj